Nocniaki – czyli po ciemku bez statywu

Autor wpisu: Bartek Wyrobek / 2009-03-25 / 2 Komentrze

Całkiem niedawno, kiedy Pszczynę nawiedziły kilkudniowe opady śniegu, zachwycałem się pracami Henri Cartier-Bresson’a. Pozytywnie nakręcony postanowiłem wyjść na nocny spacer z aparatem i spróbować zrobić dokumentację okolicy (raczej poszukać harmonijnych kadrów) w klimacie bressonowskim. Na mieście powstały 2 zdjęcia:

1.nocny_spacer_po_pszczynie_2

2.

nocny_spacer_po_pszczynie_3

W lesie za miastem też dwa:

3.

nocny_spacer_po_pszczynie_4

4.

nocny_spacer_po_pszczynie_1

Zachęcam do komentowania – może jest więcej osób, których zachwycają prace Bressona?

Polub moją stronę na facebooku

2 komentarze do Nocniaki – czyli po ciemku bez statywu

  • gary

    1 swietna!

  • Bartek Wyrobek

    tez mi się najbardziej podoba 1, zrobiona 30m od mieszkania – chodzę tam 3 razy dziennie… powoli dochodzę do wniosku, że fajne zdjęcia można zrobić wszędzie – trzeba tylko znaleźć odpowiedni moment