Czworty roz w szoli
Dzisiaj starałem się asystować Jeanowi po raz drugi – tym razem w kopalni Budryk. Jak przypuszczam słaby ze mnie asystent, choć na pewno pełen chęci! Ulubiona backstage’owa klatka poniżej, a link do wszystkich zdjęć jeszcze niżej:
Niestety na razie nie zapowiada się kolejna wizyta w czeluściach, żałuję bardzo bo temat absolutnie fantastyczny! Poniżej kilka zdjęć z dzisiaj:

6 Komentarze(-y) do “Czworty roz w szoli”
Ja to mam wrażenie, że to kiepskie asystowanie (o ile tak faktycznie było) brało się z tego, że jak Cie znam, to bardziej myślałeś o robieniu zdjęć niż o trzymaniu lamp
Niemniej dziwić się temu nie ma co i pewnie każdy by tak robił
hehe a niby kopalnia dla fotografi jest niewdziecznym obiektem … bartek szacun
piekne zdjecia
Mat – Ty to masz nosa!
Monika – kopalnie i górnicy są fantastycznie fotogeniczne! bez wątpliwości!
Fajny materiał
W kopalni nigdy nie byłem ale tu czuć jej klimat !
Mi się podoba
No i zazdroszczę możliwości robienia zdjeć w kopalnii
Patryk, nawet nie wiesz jak ja się ucieszyłem jak zadzwonił John i zapytał czy mu poasystuję
Normalnie jakbym w totka wygrał! Tylko lepiej!